czwartek, 1 grudnia 2011

błąkam się po domu.
moje nastroje są straszliwie zmienne - od euforii do kompletnej apatii, i tak w kółko..
nie radzę sobie - a jednocześnie walczę ze sobą wewnętrznie - nie chcę wracać do przeszłości..
***
boję się, że to się odbije na Bąblu..

mam dość jęczenia, narzekania ale zbyt mało siły by stawić czoło ŚWIATU

***
wskazówka życia
ukazała mi ciepło twoich ust,
lecz... zatopiłam wzrok w zimnym zielonym 
szkle nadziei,
może przyjdzie jeszcze świt..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz