poniedziałek, 18 lipca 2011

hehe

czasem życzenia się spełniają..

dwa dni temu:
"mam ochotę na jakąś szaloną imprezę..
napić się z przyjaciółmi i odpłynąć..
brakuje mi strasznie dookoła nas takich oddanych do bólu osób - trochę się pogubiliśmy - co, gdzie, z kim.. warto, nie warto.. "

no i stało się - odpłynęliśmy..

mała gromadka przyjaciół...
było ognisko, napoje wyskokowe przy których największe ognisko nie ma szans, mecz piłki nożnej na trawniku o 2 w nocy, bieganie bez gaci, wyścigi rowerowe, kilku rannych, dobra muzyka nie tylko z nadajnika muzycznego - my darliśmy się głośniej...
dziękuję towarzyszom, przepraszam sąsiadów...

polecam takie katharsis każdemu zmęczonemu codziennością..

środa, 13 lipca 2011

jedziemy?

w letnich klimatach - choć troszkę tu i tam zimno - popijamy piwko..

jest dobrze.

z natury jestem męczenniczką. więc trochę dziwnie czuję się w takich warunkach.

męczenniczka od zawsze - trochę poetka - strasznie emocjonalnie podchodząca do wszystkiego, strasznie romantyczna i do tego sentymentalna do bólu..

mam ochotę na jakąś szaloną imprezę..
napić się z przyjaciółmi i odpłynąć..
brakuje mi strasznie dookoła nas takich oddanych do bólu osób - trochę się pogubiliśmy - co, gdzie, z kim.. warto, nie warto..

jak to jest, że człowiek im bardziej odurza swoje ja, tym jest  bliżej siebie?
lubię być odurzona.. miłością, alkoholem, szaleństwem..
to daje poczucie wolności.
może to złudne uczucie, ale warto żyć dla tych chwil.
jedno jest pewne - mamie małego chłopca uczucie wolności jest bardzo wskazane..
trochę to tak iż przywykliśmy do siebie i staramy się zaspakajać nie tylko potrzeby innych - przede wszystkim dziecka -ale także zaczynamy znów myśleć o sobie.

jeszcze dwa lata temu w chwili kiedy choć trochę odczuwałam wolność wraz z tym uczuciem miałam wyrzuty sumienia że tak jest.
może w chwili gdy pojawiła się opcja dziecko - nie byłam na to gotowa? nie dojrzałam do tego?
czy żałuję?
nie - nigdy nie żałowałam nawet przez sekundę.
najważniejsze by z każdej historii  wyciągać wnioski i mądrzej żyć..

...

niedziela, 3 lipca 2011

...

jest leniwie i beztrosko.
dobry czas na przemyślenia.
chciałabym żeby całe wakacje tak było.
uczymy się żyć tylko własnym życiem.
inni za dużo mieszają.
jesteśmy od siebie uzależnieni.
ostatnio w nocy napadło mnie straszliwe uczucie.. płacz...
myśl o tym że któreś z nas kiedyś umrze napawa mnie strasznym przerażeniem.
nie potrafię sobie wyobrazić życia bez...
tak sobie pomyślałam że to dobry moment ażeby się oświadczyć.
mieć drugie dziecko.
pomyśleć o nas.
zacząć robić to o czym marzymy.
a nie marzyć.

...

Słuchać w pełnym słońcu, jak pulsuje ziemia
Uspokoić swoje serce, niczego już nie zmieniać
I uwierzyć w siebie, porzucając sny
To twój bunt przemija, a nie ty.

Ref:
Nie wiesz
Nie wiesz
Nie rozumiesz nic

Widzieć parę bobrów przytulonych nad potokiem
Nie zabijać ich więcej, cieszyć się widokiem
Nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzić w ich skórę
Stępić w sobie instynkt łowcy, wtopić w naturę.

Ref: x2

Wybrać to co dobre, z mądrych starych ksiąg
Uszanować swoją godność, doceniając ją
A gdy wreszcie uda się, własne zło pokonać
Żeby zawsze mieć przy sobie, czyjeś ramiona.

Ref: x2

Wyczuć taką chwilę w której kocha się życie
I móc w niej być stale na wieczność w zachwycie
W pełnym słońcu dumnie, na własnych nogach
Może wtedy będzie można ujrzeć uśmiech Boga.

Ref: x2

Przejść wielką rzekę
Bez bólu i wyrzeczeń