niedziela, 22 kwietnia 2012

sobota, 21 kwietnia 2012

jak żyć gdy
wszystko co dotąd osiągnęłam okazało się totalną pomyłką,
spełnione marzenia największą porażką,
dom więzieniem,
facet mega dupkiem,
syn nie ogarnia wszystkiego sowim małym rozumkiem,
nie wiem jak mu pomóc..
nie mam dokąd pójść..
w matni

poniedziałek, 16 kwietnia 2012


analizując wszystkie scenariusze, bojąc się każdego kolejnego kroku, szukając pocieszenia w przyjaciołach, rodzinie, Bogu poszukuję ostatecznej determinanty żeby odejść... i już się nigdy nie cofać..

piątek, 13 kwietnia 2012

zastanawiam się kiedy przeminie we mnie poczucie zawieszenia i będę żyć w błogiej świadomości że przeżywam swe życie pełną piersią.
***

samotność jest okrutna. wyzwala w człowieku najsmutniejsze uczucia. i są one na wskroś przeszywające.

lubię ten kawałek...
bezcenne są takie denne melodyjki..

niedziela, 8 kwietnia 2012

dostałam na święta moc słów wsparcia - i rady, dobrej rady, że powinnam to zakończyć jeżeli mam choć odrobinę jeszcze szacunku do siebie.
to po dniu u mojej rodziny.
***
boli.
***
jutro jadę do jego rodziny - mam zamiar oznajmić, że to ostatnie nasze święta..
***
boli
***
tylko dlaczego musi boleć osoby, które nie powinno?

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

żyję pod jednym dachem z człowiekiem który ma wciśnięty guzik "AUTODESTRUKCJA"

przy okazji zmiata, zdeptuje, niszczy i okalecza wszystko dookoła siebie...

ile jeszcze wytrzymam?