wtorek, 11 czerwca 2013

wirtualna rzeczywistość..

czy to że tu nas nie ma znaczy że nie istniejemy?

osobiście jestem zdania że internet jest dobry - gdy się ma dobre zamiary..

cały czas jednak przedkładam osobisty kontakt nad tym wirtualnym..

**

długo mnie nie było. w zasadzie nic się nie zmieniło. bo ja się nie zmieniam.
ciągle się katuję tą samą muzyką, tymi samymi myślami, tymi samymi marzeniami..
jako osoba z nerwicą natręctw czasami za bardzo coś sobie wyobrażam czego rzeczywistość dogonić nie potrafi..

jak ja się z tym męczę.

a męczę się jeszcze bardziej gdy myślę żeby w ten sposób nie myśleć.

**

ostatnio dopadają mnie podstawowe pytania egzystencjalne wszędzie... robi mi się wtedy słabo i niedobrze..
i boli mnie tak w środku.. nie wiem co to? Flaki, dusza...

czasami chciałabym wyłączyć ten guzik z napisem MYŚLENIE