Życie to splot wydarzeń, maleńkich i wielkich chwil. Tysiące rozmów, słów. Dźwięk muzyki. Śmiech i płacz. Spotkani ludzie. Uczucia.
To wszystko nas kształtuje.
Jacy jesteśmy ubodzy gdy nie ma wokół nas ludzi?
Zapomniałam o tym.
wszystko co mam...
Zamieszkałem w lesie, ponieważ chciałem żyć świadomie. Chciałem czerpać ze źródeł życia samą jego istotę. Odrzucić wszystko, co nie było nim, by w godzinę śmierci nie odkryć, że nie żyłem.
środa, 15 kwietnia 2015
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
moment kiedy postanowiłam zerwać z demonami przeszłości nadszedł niespodziewanie.
zmieniłam się. zestarzałam? albo dorosłam. dojrzałam.
od pewnego momentu nie jest tak jak kiedyś.
nie wiem czy jest lepiej, czy gorzej.
inaczej.
robię to co chcę.
bez patrzenia na innych.
nie wiem czy jestem szczęśliwa. wiem że mam dużo szczęścia.
ale czy szczęśliwa być muszę?
to tylko dążenie.
nic więcej.
coś chwilowego.
gram też w zabawę - codziennie robię coś przyjemnego dla siebie.
rzeczy malutkie, maluteńkie i większe.
bo zauważyłam siebie. i jestem najważniejsza.
środa, 11 czerwca 2014
wtorek, 11 czerwca 2013
wirtualna rzeczywistość..
czy to że tu nas nie ma znaczy że nie istniejemy?
osobiście jestem zdania że internet jest dobry - gdy się ma dobre zamiary..
cały czas jednak przedkładam osobisty kontakt nad tym wirtualnym..
**
długo mnie nie było. w zasadzie nic się nie zmieniło. bo ja się nie zmieniam.
ciągle się katuję tą samą muzyką, tymi samymi myślami, tymi samymi marzeniami..
jako osoba z nerwicą natręctw czasami za bardzo coś sobie wyobrażam czego rzeczywistość dogonić nie potrafi..
jak ja się z tym męczę.
a męczę się jeszcze bardziej gdy myślę żeby w ten sposób nie myśleć.
**
ostatnio dopadają mnie podstawowe pytania egzystencjalne wszędzie... robi mi się wtedy słabo i niedobrze..
i boli mnie tak w środku.. nie wiem co to? Flaki, dusza...
czasami chciałabym wyłączyć ten guzik z napisem MYŚLENIE
czy to że tu nas nie ma znaczy że nie istniejemy?
osobiście jestem zdania że internet jest dobry - gdy się ma dobre zamiary..
cały czas jednak przedkładam osobisty kontakt nad tym wirtualnym..
**
długo mnie nie było. w zasadzie nic się nie zmieniło. bo ja się nie zmieniam.
ciągle się katuję tą samą muzyką, tymi samymi myślami, tymi samymi marzeniami..
jako osoba z nerwicą natręctw czasami za bardzo coś sobie wyobrażam czego rzeczywistość dogonić nie potrafi..
jak ja się z tym męczę.
a męczę się jeszcze bardziej gdy myślę żeby w ten sposób nie myśleć.
**
ostatnio dopadają mnie podstawowe pytania egzystencjalne wszędzie... robi mi się wtedy słabo i niedobrze..
i boli mnie tak w środku.. nie wiem co to? Flaki, dusza...
czasami chciałabym wyłączyć ten guzik z napisem MYŚLENIE
wtorek, 5 marca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)