poniedziałek, 14 lutego 2011

wstęp

to chyba dobrze jeśli coś co jeszcze wczoraj miało nazywać się NIC dziś ma tytuł "wszystko co mam..."?

to chyba dowód na to ile psychika potrafi zrobić z człowiekiem.
to chyba dowód na to, że w życiu nie są tak b. istotne rzeczy wielkie tylko te malutkie kreujące całą rzeczywistość.

co mam do zaproponowania?
eksperyment..

kocham pisać.
nie pisałam od 5 lat.
boli mnie w środku wszystko.
pisanie pomagało mi regulować stan umysłu. odnajdować harmonię między rzeczywistością a sferami ducha.
a DUCHA to mam strasznie niesfornego. ostatnio tak daje mi w kość, że nie potrafię sobie z tym poradzić.
postanowiłam poszukać u źródeł.
w mojej głowie...

brzmi strasznie.

od kilku tygodni budzę się i zasypiam z zamiarem napisania..
więc JESTEM.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz