środa, 14 listopada 2012

dawno mnie nie było..
długo noszę się z zamiarem przerwania ciszy w eterze, ale mam tak rozkołatana myśli że tak naprawdę nie wiem co napisać..
przede mną dość spore wyzwanie zawodowe - może to unormuje finanse.
choć tak naprawdę mimo awansu czuję się niedoceniona. dziwny dziś dzień w pracy - chyba przez to, że zaczęłam szukać osoby która mnie zastąpi. a przecież jestem niezastąpiona.

związek dogorywa. już dawno nie czuję nic. NIC
ogromną pustkę, z rozgoryczeniem, przeogromną samotnością, smutkiem.. czyli jednak coś... czuję.
NICOŚĆ. PRÓŻNIĘ. ZAWIESZENIE.

nic tak człowieka nie unicestwia jak brak miłości.

żyję dla syna.

jego kocham. dla niego oddycham.

***

życie jest snem.

***



2 komentarze:

  1. Trafiłam do Cię od Chustki i mnie poraziłaś. Jakby gdzieś daleko od tej mnie z tutaj siedziało po drugiej stronie całkiem do mnie podobne i niekoniecznie - alter - moje Ego.
    Pozdrawiam Cie bardzo ciepło.
    I pisz częściej, bo przeryłam posty i wiem, że lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. witam,
    miło mi Cię poznać - dobrze wiedzieć że ktoś jeszcze na tym świecie jest w podobny sposób popaprany jak ja (i podoba mu się to o czym myślę.., albo i nie). Fajnie że jesteś.
    pozdrawiam


    OdpowiedzUsuń