poniedziałek, 30 stycznia 2012

zastanawiam się ile człowiek jest w stanie znieść obelg i upokorzeń zanim wybuchnie lub umrze od środka zupełnie..
czasem mam ochotę zabić.
nie dziwię się, że ludzie się zabijają.
w psychice ludzkiej są pewne granice których się nie przekracza.
czy jestem słaba?
***
czasem się zastanawiam czy to ja jestem zła.. czy miejsce w którym się teraz znajduję jest złe..
to mój dom. to dom mojego syna.
na kogo wyrośnie  jeśli wokół niego brakuje miłości, poczucia spokoju rodzinnego i bezpieczeństwa.
***
czasem myślę, że statystycznie normalna rodzina to gorsze gówno niż głęboka patologia.
w głębokiej patologii nikt nie oszukuje nikogo, że jest dobrze.. wszystko jest jasne.
w statystycznie normalnej rodzinie wszystko jest statystycznie gówniane i obłudne..
***
nie mam już nadziei na lepsze czasy.
wynoszę siekierę z kotłowni do garażu, boję się noży, jeździć autem..
***

dziękuję Ci Panie Boże, że Bąbel jest zdrowy!
tak bardzo się bałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz