zrobiłam dziś coś wbrew sobie - czego nigdy nie robiłam - bo mam pewne zasady w życiu których nie łamię.. a dziś je olałam..
jestem bardzo uczciwa i zazwyczaj dzięki swej naiwności i dobroci jestem przez życie w d... kopana.
dziś postanowiłam być egoistką.
nigdy nie mów nigdy - świetnie w tym przypadku pasuje.
***
wczoraj miałam przygodę z autem - w środku lasu skończyło mi się paliwo. zjechałam na pobocze na oparach i wezwałam na pomoc siostrę, która mnie z rowów zazwyczaj wyciąga. po dwóch kwadransach przyjechała. nalałyśmy paliwa i próbuję otworzyć drzwi od auta. okazuje się, że się zatrzasnęły. kluczyki w stacyjce. torebka z dokumentami, dwa telefony (mój i firmowy) na fotelu pasażera, klucze od domu także...
pomyślałam - co jeszcze?
nie minęło 5 minut - podjeżdża policja.
jedno jest pewne - mają szczęście, że nie wysiedli z auta bo strasznie mnie korciło żeby się na kimś wyżyć. zatem zmuszona zostałam do opuszczenia miejsca zdarzenia i pozostawieniu mojego autka (jedyna rzecz materialna którą posiadam) i udaniu się po zapasowe klucze do domu (cud, że tym razem nie miałam ich w torebce).
powróciłam po 45 minutach. autko na szczęście stało porzucone w rowie i czekało na mnie.
jak to mówi Marcin Ranek: "To tylko mnie się zdarza"
czasem dobrze jest złamac zasady i poczuć ze nie jest się doskonałym,
OdpowiedzUsuńbo nikt nie jest
masz do tego prawo