czasami chce mi się krzyczeć gdy stoję na środku drogi bo skończyło mi się paliwo...
czasami chce mi się płakać gdy wytrząsam ze skarbonki syna ostatnie dwa złote na mleko, bułkę..
czasami już nie mam siły by walczyć z...
no właśnie - czym??? BIEDĄ???
przecież mamy piękny dom, dwa samochody, pracę..
to co jest k... nie tak?
dlaczego nie możemy spełniać swoich choć najmniejszych marzeń bo wiecznie brakuje na to pieniędzy?
nie chcę narzekać. zastanawiam się dlaczego przeciętna pracująca rodzina nie może się utrzymać? mieć na wakacje raz w roku. mieć na wódkę by zaprosić przyjaciół na weekendowy RESTART. mieć na wyjazd do kina, na basen.
nasza lodówka znów ma w środku tylko światełko a ja nie rozumiem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz