wtorek, 22 marca 2011

niewola...

Niewolnictwo
jak samo słowo  wskazuje jest wtedy gdy nam czegoś nie wolno.
i to nie nie wolno bo coś tam, tylko naprawdę nie i koniec.

ja jestem zniewolona swoją migreną.
od kiedy pamiętam od czasu do czasu boli mnie głowa i to tak, że mogę napisać iż jest to czynnik który po części kształtuje moje życie.
oczywiście wszystko zależy od mojego stanu psychicznego:
czasem ryczę ze wściekłości, że znowu coś podporządkowuję bólowi.
czasem zaciskam zęby i udaję, że nie boli. do pierwszego hafta..
czasem leżę nieprzytomna i czekam aż przestanie.

fakt jest taki iż wybierając posiłek, napój, środowisko, zajęcia, imprezy, wyjazdy ukierunkowuję wszystko trochę pod kątem tego co mnie zniewala..

fakt jest taki, że da się z tym żyć - są naprawdę świetne leki które pomagają - ja od kilku lat taki lek mam. i nie chcę wracać myślami do chwil sprzed paru lat gdy go nie było..
wtedy wszytko działo się pod dyktando mej głowy.

STRES.
dla nas - migrenowców - stresem jest fakt powrotu bólu - sam strach przed bólem głowy może wywołać ból głowy - dlatego tak ważna jest tutaj psychika.
dla nas stresem jest nie posiadanie leku który nam pomaga w najbliższej szafce, torebce, kieszeni, szufladzie biurka..

WYROZUMIAŁOŚĆ OTOCZENIA
dla nas - migrenowców - ważna jest akceptacja otoczenia i wyrozumiałość.
w pracy - fakt iż nie mogę zawalić jakiegoś terminu - stres
w domu - fakt iż nie ma kto być z synem - stres

osobiście po kilku tygodniach codziennego, nieustającego bólu głowy zrezygnowałam z pracy.
skończyło się tak iż szef zaproponował mi inne stanowisko i pracę na 3/4 etatu... za co jestem mu wdzięczna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz