niedziela, 20 stycznia 2013

przeglądałam dziś nasze fotki..
uzmysłowiłam sobie, że niektóre mają 20 lat..
MASAKRA

czuję się cały czas jakbym miała 16 lat, a nim się obejrzę mój syn będzie w tym wieku..
to bardzo ważny czas. wtedy się ukształtowałam. tyle przypadkowych wydarzeń i ludzi miało na to wpływ.
wtedy byłam najszczęśliwsza. wszystko było ważne.

teraz mam dystans. niby dobrze ale z nim przestajemy zauważać drobiazgi i nauczeni doświadczeniem przestajemy się wszystkim przejmować.
to chyba jest dorosłość.

żadna impreza nie odbywała się beze mnie. na każdym zdjęciu jestem na środku, wśród ludzi, kogoś obejmując, śmiejąc się..

teraz nie wychodzę z domu bo nie mam kasy. kiedyś wychodziło się bez kasy z domu i wracało szczęśliwym, pijanym, ubawionym..

teraz przyjaciele i my mamy rodziny. wtedy to przyjaciele byli rodziną. w dzień i w nocy - najważniejsze było byśmy byli razem. pili razem. śmiali się razem. bawili się razem. poznawali świat.

najsmutniejsze jest to, że wtedy chcieliśmy być wtedy dorośli. teraz chcemy być beztroskimi nastolatkami.
oczywistość tego jest taka smutna.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz