już dawno nie byłam tak przygaszona jak teraz..
wiele lat walczyłam z poczuciem samonicości - nie szanując siebie. wpojone to miałam od dziecka.
z czasem się od tego odcięłam, nie spoglądając zbyt często wstecz. jednak ci co mnie znali dogłębnie, widzieli to bez zbędnego wysiłku.
teraz wracam w rewiry, które zbyt dobrze znam. przygaszona, niczyja.. schować się, ukryć przed światem..
ale silniejsza do walki z tym.
nieznajomi mówią mi, że jestem zimna. to prawda. to mój pancerz. niewyobrażalne z jakim trudem przychodzi mi się uśmiechać, przymilać bez sensu.. nie lubię ludzi na siłę miłych..
***
nie uprawiałam seksu od miesięcy - chyba umrę.
***
życie ucieka
OdpowiedzUsuńdlaczego tkwisz w miejscu
wiem, strach przed nowym
...
ale moze warto zaryzykowac
i kochać się z kims w końcu