mam dość wyborów pt. za ostatnie 20 zł w kieszeni kupić:
A. paliwo - bo jutro do pracy nie dojadę
B. tabletki na migrenę - bo jak nie mam w torebce to na samą myśl mnie boli głowa
C. Ciniminis - bo Bąbel coś wspominał, że chce, że lubi..
czuję w związku z tym taką bezsilność..
sezon grzewczy wywołuje w nas pierwotne instynkty - przeżyć do wiosny..
mam dość czytania w necie o karierach, zakupach, nadchodzących świętach, prezentach, nowych kolekcjach gdy na lumpex mnie nie stać..
gdzie są w internecie ci zwykli ludzie którym nie starcza od wypłaty do wypłaty?
nie zapłacili rachunku za net?
allegro jest tylko do oglądania - gdy sobie coś zapiszę w obserwowanych i trochę pooglądam aż mi się znudzi ,to tak jakbym to miała, nosiła..
sklep to chleb i mleko i słodycz dla Bąbla na deser w przedszkolu o której nauczyłam się już nie myśleć żeby pożreć, przechrumpać.. i liczenie jak w telewizyjnym spocie: 5 + 3 + 2,50 + 1,6 to ... hmm wystarczy.. w portfelu przeliczam pieniądze w aucie - tak żeby przy kasie nie było wpadki..
telefon z numeru zastrzeżonego to miła pani z banku które obiecuje jutro oddać sprawę do BIKu.. lub okrutny pan z rat za aparat który oskarża o wyłudzenie 1000 zł na "wymarzony" sprzęt.. zadzwonił w parszywy dzień kiedy jadąc do pracy miałam ochotę na oparach paliwa wjechać pod TIRa.. długo płakałam w ubikacji w pracy. w kąciku. później otarłam łzy, wydmuchałam nos, trzy głęęęębokie wdechy, zacisnąć zęby.. do przodu. jutro będzie lepiej. jeszcze tydzień i wypłata.. dopiero wtorek... oby do piątku, poniedziałku, środy.. kierat..
KURWA! JA PIERDOLE!
obiecałam na cmentarzu 1 listopada babci i dziadkowi, że w przyszłym roku stanę nad ich grobem w nowych kozaczkach, w nowym płaszczyku i zapalę im największego i najdroższego znicza jakiego znajdę. wianki też im kupię nowe - nie będziemy prali kwiatków 4 rok z rzędu. i pojadę do prababci na cmentarz - w tym roku nie starczyło na paliwo - to całe 50 km - są ważniejsze wydatki..
obmyślam plan. odliczanie się rozpoczęło - 365 dni minus 16 - jeszcze 349 dni..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz