staram się za dużo nie myśleć..
toteż od samego rana zabrałam się za sprzątanie... a właściwie ogarnianie tego co z domu zostało.
po 1,5 miesiąca posiadania 25 kilowego szczeniaczka mamy z domu chlew..
nie wiem jak ludzie radzą sobie z psami w domu, mnie to przerasta.
zjada wszystko co napotka na drodze. podłoga nie ma już koloru. psie włosy są wszędzie - na ubraniach, wykładzinach, w szafach...
ale..
kocham go strasznie.
***
miłość. to gówno.
dzisiaj mój konkubent nazwał mnie ścierwem..
nawet nie wpadłabym na pomysł żeby tak kogoś nazwać.
a co dopiero kogoś z kim dzielę życie.
kilka dni temu usłyszałam: " odbierz ten telefon, suko!"
czy ja nie mam godności?
a może zwyczajnie nie mam gdzie pójść?
może nie chcę żyć z piętnem samotnej kobiety z dzieckiem?
może nie chcę by mój syn wychowywał się bez taty?
może k... wole być co dzień coraz bardziej upokarzana?
jaki szacunek do kobiet będzie miał mój syn?
***
toteż postanowiłam znaleźć sobie nowego faceta.
powtarzając za przyjacielem: życie nie lubi próżni...
to prawda.
każda pustka musi znaleźć swój wypełniacz. inaczej przestanie żyć.
***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz