najgorsza impreza to taka z której nie można wyjść.
w moim przypadku ognisko które wczoraj u nas zorganizowałam.
i koleżanka z pracy zarywająca twojego faceta - dobrze wiedząc że mamy problemy.. zwierzałam jej się.
i osobisty facet który potrafi być miły... przynieść drinka.. zażartować... poflirtować... NIE ze mną.
czyli jednak potrafi być miły.. to na mnie mu nie zależy?
smutno mi k.... bardzo smutno.
resztki mojej nadziei na lepsze jutro właśnie wygasa - jak te ognisko...
smutek pożera mnie od wewnątrz. właściwie nie czuję nic innego.
jestem jeszcze trochę zła, że zamiast kupić sobie nowe buciki, sukienkę zorganizowałam to pieprzone ognisko.
by się tego dowiedzieć.
powiedz mu co czułaś
OdpowiedzUsuńjej tez powiedz
niech popatrzy na wszytsko Twoimi oczami