wtorek, 21 czerwca 2011

cisza

jakoś tak ostatnio wyciszyło się trochę dookoła mnie..

wiem, to pozory i boję się co przyniesie jutro.

żyję też nadzieją, że uda się choć na kilka dni wyjechać.. już nie na Mazury.
Mazury muszą poczekać..
nad morze, którego to nie widziałam od 6 lat... którego Bąbel nie widział nigdy.
tęsknię.
choć tęsknię tylko za nim. bo sama atmosfera naszych nadmorskich miejscowości odpycha mnie strasznie.

swoją drogą tak się wyciszyłam na tym naszym pustkowiu, że dziwnie się czuję w dużych skupiskach ludzi.
doprowadza mnie do furii ten ich pęd. chce mi się krzyczeć. nie wiem czy to normalne, ale tak mam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz