wtorek, 26 kwietnia 2011

dom...

co zrobić jeśli marzenia tworzone od lat stają się zupełnie nie twoje..
co zrobić jeśli dom który próbowałam stworzyć z człowiekiem którego kochałam nie jest już domem..
co zrobić z domem który razem zbudowaliśmy, w którym jest cała moja dusza, wszystkie moje wyobrażenia o przyszłości i niespełnione marzenia..
co zrobić z dzieckiem które obydwoje kochamy ponad życie..
co zrobić ze strachem kiedy on podnosi rękę a ja u ułamku sekundy myślę, że ma w ręce NÓŻ..
co zrobić z synem który płacze gdy na siebie krzyczymy...
co mu powiedzieć.. jak pomóc mu zrozumieć kiedy sama nie rozumiem..
nasz dom umiera. cierpię razem z nim. ale moje cierpienie jest niczym w porównaniu z pogmatwanymi myślami w główce mojego Bąbelka. tak strasznie mi go żal, że musi na to patrzeć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz