niedziela, 23 września 2012

zimno..
idzie jesień..

czasami czuję się jak staruszka.

nie widzę dla siebie lepszej przyszłości.
wszędzie gdzie bym nie poszła jest źle, jest obco, jest zimno..
jak w zabawie w chowanego - gdy nie można nikogo znaleźć - słyszę zimno, zimno..

przerasta mnie dorosłe życie.. przerasta mnie..

boję się, że w tym chłodzie i oziębłości wychowam kolejnego potworka nie znającego miłości i domowego ciepła.. boje się, że Bąbel będzie sobowtórem swojego ojca a ja nie mogę go przed tym ustrzec..
że będzie krzywdził przez to innych..

ja też stałam się zimna. nie ronię już łez. zaciskam tylko zęby.
jestem zniewolona w tych realiach tak bardzo, że czasami gdy poświęcę moment tylko dla siebie, mam wyrzuty sumienia. to straszne zgubić samego siebie. to straszne nie mieć do kogo się przytulić.  

nie mówię już o tym nikomu bo nie ma sensu.
piszę o tym tu - bo to mi w jakiś sposób pomaga.
przetrwać.


1 komentarz:

  1. spróbuj byc egoistką.Od kiedy jestem nia inni bardziej mnie odstrzegaja i szanują
    nie mam pojęcia dlaczego tak jest

    OdpowiedzUsuń