wzloty i upadki..
weekend spędziłam na kursie samokontroli umysłu metodą Silvy..
uczyłam się swojej genialności.. zdałam sobie sprawę ile rzeczy jest do naprawienia.
wieczorem dnia wczorajszego zasiadłam więc w wygodnej pozie, weszłam w stan alfa.. weszłam do laboratorium, zawołałam jednego ze swoich doradców i pytam:
- od czego tu zacząć... tyle rzeczy, tyle spraw...
On mi na to:
- od zaraz...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz